Niezwykle inteligentnie

(lub i nie).

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

www.charlotte.bloblo.pl

(tak żeby nie było nieporozumień xD)
Tagi: .
17.05.2009 o godz. 15:30
KONIEC.

Bo chciałam mieć jakiś kawałek sieci dla prawdziwej siebie.
Tu też się wdarłaś mamo.
Ja już tak nie potrafię, więc koniec z Cherbett.bloblo.pl.

Pewnie wkrótce założę coś nowego. Ale zadbam o to, żeby przetrwało dłużej.

Jeśli tak się stanie, to wszystkie osoby ze znajomych i obserwujących dostaną nowy adres w PW.


Hasta la vista! (ale już nie tu...)
Tagi: koniec
13.01.2009 o godz. 16:06
Odkryłam właśnie od czego jest uzależnione to, jaki mam nastrój.

I wiecie co Wam powiem?

Ożesz k.... (cenzura rodzicielska). Nie wierze!
12.01.2009 o godz. 22:46
"Never think" wyciszają dźwięk na youtube, ale od czego mamy naszą, dobrą, polską wrzutę? ;D
Co prawda mam dziwne wrażenie że ta piosenka jest inna we "wrzutowej" wersji ale nie będę wybrzydzać. Ważne że jest, a ja wciąż mogę jej słuchać :))

Nie byłam dzisiaj na fizyce. Zdecydowanie nie jest moją winą że MPK ostatnio olewa wszystko i wszystkich i czasem przez 30 minut nie jedzie mój tramwaj (wszystkie inne jadą a ja stoję i się odmrażam). Podobno nic nie straciłam bo ludzie pisali poprawę sprawdzianu (tego z którego mam boskie 4) :P

Za godzinę mam zajęcia dodatkowe a tymczasem...

"You got it all
So hold on
Without me you got it all
So hold on
Without me you got it all
Without me you got it all
So hold on"


Dodawałam tą notkę pół godziny.

[EDIT]
Źle mi dzisiaj i nie wiem z czego to się bierze. Nie dość że co chwilę się zawieszam (przed chwilą prawie spaliłam kuchnię) to jeszcze nastrój mam jakiś beznadziejny :(
12.01.2009 o godz. 17:12
Słucham "Never think" od wczoraj w kółko. Ciągle jeszcze tylko klikam "jeszcze raz". Nie mogę się uwolnić! Niesamowite :))

Za jakąś godzinę z kawałkiem przyjedzie rodzicielka z Knypkiem i skończy się mój "wolny weekend" który w sumie polegał tylko na wieczorze, nocy i poranku ;D

Teraz zamówię sobie pizze. No bo przez Ciebie mi się zachciało ;))

Jeszcze raz; Robert Pattinson - Never think...

11.01.2009 o godz. 14:05
Byłam dzisiaj na "Zmierzchu", podobało mi się. Szkoda tylko że w adaptacjach zawsze pomijają tyle rzeczy... Wolałabym w sumie film godzinę dłuższy niż bez tylu szczegółów ;)) Jedyne co mi psuło seans to dyszenie B. ale nie będę o tym pisać xD

Stwierdzam też że Robert Pattinson jest o wiele ładniejszy na ekranie niż na fotkach. Zdecydowanie ;)

Znalazłam ciekawą rzecz przed chwilą w ogóle. Czy znowu tylko ja nie wiedziałam że Robert też śpiewa? xD
(Tu kiedyś pisało że fatalnie ale przesłuchałam tą piosenkę drugą kilka razy i zmieniłam zdanie ;P)

Robert Pattinson - "I'll Be Your Lover Too"



Robert Pattinson - Never think (z soundtracku do "Twilight")

10.01.2009 o godz. 21:34
Jeszcze chwilę temu miałam beznadziejny humor, a teraz chce mi się śmiać bez powodu. Ciekawe, ciekawe ;D

Odbierałam dzisiaj Knypka od Łosionka. Po hiszpańskim, więc miałam blisko, wszystko ok. Poza tym że czekałam na nią 20 minut i odmroził mi się nos! Jeszcze godzinę temu zabiłabym młodszą siostrzyczkę (za to że wyglądam jak Rudolf głównie) a teraz mam ochotę wszystkich całować i ściskać ;))

Dziwna zmiana bo nie wydarzyło się zupełnie nic. Nic! Przedtem takie akcje zdarzały mi się tylko po rozmowach (pewnych) ;))

Cytaty (dzisiejsze od A., z dnia kiedy mnie nie było w szkole):

(na chemii, po uwadze J. że magnez rozpala do czerwoności, mówi pani P.)
-Ciekawe. Magnez rozpala do czerwoności. Zobaczymy wieczorem. Będę taka rozpalona...

(niezawodna pani W. z J. chyba, o Bóg się rodzi)
-No to jaka jest melodia?
-Chorałowa!


Dzisiaj słucham tego; nie pytajcie dlaczego bo nie mam pojęcia (zupełnie nie moja muzyka) ;D
AC/DC - Highway to hell

09.01.2009 o godz. 21:50
Przez B. odczuwam irracjonalny lęk przed chemią, lekcjami chemii dokładniej rzecz biorąc. Pani P. mnie przeraża, jej postać i w ogóle to że mogę dostać 1 za przekręcone słowo. Nie miałam przedtem tego, przyszło do mnie odkąd B. mi opowiedziała jak to jest u niej. Siła sugestii ;D

Wesoło mi. Mimo czekających na mnie 8 stron ejercicios z hiszpańskich verbos irregurales. Damy radę ;P

Rozczarowałam się dzisiaj. Odkryłam że w soku z kaktusa jest... 1% soku z figi kaktusowej. Reszta to głównie sok jabłkowy (;

Dzisiaj na koniec nie będzie muzyki, tylko zdjęcie.
Henri Cartier-Bresson (1908-2004)

Zrobić zdjęcie to znaleźć równowagę między umysłem, okiem i sercem.


Jak dla mnie to tutaj mamy kwintesencję Francji.
Fotka rocznik 1969...
henri-cartier-bresson13.jpg
08.01.2009 o godz. 19:25
Rodzicielka nałożyła na mnie bardzo groźnie brzmiące ograniczenie internetu. Polega to na tym że mogę siedzieć przy laptopie tylko godzinę dziennie. Czysto teoretycznie oczywiście :D Bo przed chwilą za pomoc Knypkowi w zadaniu domowym dostałam dodatkową godzinę (; Ciekawa w sumie jestem ile ten godzinny system wytrzyma. Stawiam 2 dni :P

Nie byłam dzisiaj w szkole, jakoś tak się złożyło (; Zaspałam, a jak się obudziłam to nie chciało mi się iść na 3 lekcję. Byłam za to u taty w pracy. On jako jedyny ma na komputerze PowerPointa i system, który nie jest tą zjebaną Vistą... Więc robiłam tam prezentacje. Chyba fajnie było, bo jak mnie podwiózł na zajęcia potem to spytał pół żartem - pół serio kiedy następna prezentacja. W sumie nie siedzieliśmy nawet w jednym pokoju ale mam takie wrażenie że w jakiś sposób mu schlebiało (? nie wiem jakim słowem można to określić) że jestem (nie mieliśmy ostatnio najlepszych stosunków) (:

Dlaczego nikt mi nie powiedział że w "Broken strings" śpiewa Nelly Furtado? :D Jakoś mi to umknęło ;P Bo słuchałam tego wcześniej ale tylko początek, zanim ona się pojawia.
No a teraz jak już wiem, i przesłuchałam to kilka razy... No to cóż, mamy moją ulubioną piosenkę tego tygodnia (;



A tak na przyszłość, żeby nie umykało - są w Polsce jakieś dobre blogi/strony o Nelly?
07.01.2009 o godz. 20:47
Jest zimno i chce mi się spać.
Tak właśnie się czuję. A jeszcze dwie godziny temu miałam świetny humor. Ciekawe, bo w sumie nic się nie stało co by mogło na to wpłynąć ;D

Odkryłam dzisiaj że jestem totalnie uzależniona od internetu. Bo jak inaczej wytłumaczyć to że na co drugiej przerwie jestem na bloblo? Cholera, iphone na serio źle wpływa na mój odwyk (który miałam w planach) (;

Dialogów na lekcji polskiego ciąg dalszy (ten dzisiejszy, pomiędzy tymi samymi ludźmi co wczoraj):
(Gdzie leży Betlejem)
-W Izraelu, tak. A gdzie dokładniej, teraz to dość popularny temat związany z wojną?
-Irak!

;D

I piosenka na dzisiaj - pewnie ją znacie :P
Santana ft. Everlast - Put Your Lights On...

06.01.2009 o godz. 15:15
Ten śliczny biały puch, który powitał mnie rano po wyjściu na ulicę, po wyjściu ze szkoły, zmienił się w brązową, paskudną breję. No cóż, minusy życia w dużym mieście - śniegiem nigdy nie można się dostatecznie dużo nacieszyć :(

A teraz wiadomość dnia: na semestr z fizyki mam -db!!!
AAAAAAAAAAAAAAA!
AAAAAAAAAAAA!
AAAAAA!
AAA!
A!

Tak, ja ;D
Nie wiem jak to możliwe, bo to niemożliwe. Z tego ostatniego sprawdzianu dostałam 4 i to zaważyło :P Cały dzień mam przez to dobry humor ;D

Idę się upijać swoim szczęściem (;
Miłego dnia ludzie! ;D

Na deser Nelly Furtado - Hey Man i dialog z dzisiejszej lekcji polskiego (pomiędzy panią Wu. a tym gościem który wygląda tak jak jego kumpel [nie jestem w stanie zapamiętać który jest który]) :P



-A z czym mamy jeszcze do czynienia podczas świąt Bożego Narodzenia?
-Z jedzeniem!

;D
05.01.2009 o godz. 15:45
Czasem odnoszę wrażenie że jestem masochistką, i bynajmniej nie chodzi o uszkadzanie swojego ciała. Ja uszkadzam swoją psychikę. Wcale mi się to nie podoba, ale mojej podświadomości chyba wręcz przeciwnie, skoro wciąż mnie do tego kusi.
Nie wiem dlaczego i w jakim celu oglądam filmy po których potem nie mogę spać/zamknąć oczu pod prysznicem/normalnie funkcjonować (czasem wszystko na raz). Wczoraj, AXN 23:00 - zaczyna się "Azyl" - a ja zaczynam oglądać. Nie ważne że trzęsę się ze strachu, mimo że wiem że wszystko się dobrze skończy, oglądam i jakoś nie przestaję mimo że chcę. Potem zasypiając, nie mogę nie widzieć drzwi bo się boję że się tam pojawi ten gość (ta scena była straszna, jak on tam tak stał a ona tam leżała!).
Generalnie lubię chyba się wyniszczać, ot co.

Dzisiaj ostatni dzień ferii. No przeleciały sobie szybko (;
W sumie było całkiem fajnie. Teraz czekam 1,5 miesiąca na ferie zimowe (na końcu, tiaaa...).

Zaraz nieszczęsny weekendowy obiad rodzinny, który jednak przeniósł się na dzisiaj. Nie mam wcale ochoty :((

Miałam nie robić postanowień noworocznych ale mam jednak jedno; będę się lepiej bawić w tym roku. I tyle ;P

Piosenka melancholijna, zupełnie nie taka jak a dzisiaj ale słucham jej jakoś w kółko (:
Nelly Furtado - "Onde estás"...

04.01.2009 o godz. 14:04
O gościu samym ciężko coś konkretnego znaleźć, ale jedno jest pewne - Carl Warner ma hobby i ma talent.
A w robieniu zdjęć pomagali mu... styliści jedzenia ;D

Więcej zdjęć można zobaczyć tutaj.

Wszystko z tego normalnie jemy. Niesamowite, prawda?

img_ikdjdf.jpg
zzz.jpg
grgsd.jpg
dddd.jpg
img_image-w.php.jpg
dkd.jpg
03.01.2009 o godz. 18:43

(;

Tą notkę już pisałam wcześniej, ale głupi arab ją skasował -.-

Wczoraj zrobiłam strasznie głupią rzecz. Położyłam się "na pół godzinki" spać o 18. Po czym wstałam o 23 i do 4 rano nie mogłam zasnąć ponownie (;
Zaowocowało to oglądaniem filmów - "Okrucieństwo nie do przyjęcia" (komedia romantyczna, fajna ale z głupim tytułem) i "Cztery pokoje" (ciężko określić gatunek, a w ogóle przerwałam w połowie bo wydawało mi się że ten film jest jeszcze głupszy niż ostatnio;).

A dzisiaj... Zaraz chyba gdzieś rodzinnie wychodzimy (;
Dobry humor dzisiaj mam, dziwne w sumie (;

Pojutrze do szkoły... Wizją dzięki której nie mdleję, jest to że na weekend rodzicielka wyjeżdża... A Knypek emigruje do babci... Hmmm :D
Może być ciekawie (;

Miłego...
(;
03.01.2009 o godz. 15:18
Mam dobry humorek (;

A w głowie słyszę tylko;
"It isn't right, but it's ok..."
x)
Tagi: takie tam
02.01.2009 o godz. 15:36

:P

Rodzicielka wypiła właśnie tam gdzieś, gdzie jest, "lampkę wina" więc postanowiła że wracają jutro. Jak zwykle dowiaduje się ostatnia... Agh.

Ale chata wolna. Ktoś wbija? ;)
Tagi: takie tam
01.01.2009 o godz. 18:16
Spałam 3 godziny (nie lubię cię, wiesz M.?). W sumie jest ok, ale z doświadczenia wiem że zacznie się później ;P

No i chyba fajnie było wczoraj. Mi z pewnością, hehe. Jedyny minus, to że jak zwykle przesadziłam ze wszystkim, jak zwykle. Niezależnie od tego, ile kupię to jest zawsze za dużo... Serio ;D
No i zostało mi tu wszystkiego w cholerę. I leży obok, a mnie jest już niedobrze ;)
Muszę tu zapisać kilka rzeczy, bo potem wspomnienia wyblakną... Zapomnimy... I nie będzie fajnie ;P
08/09:
-opowieści B. o S.
-straszny telefon do Zgredka
-niezapowiedziany gość - JWP
-do twarzy nam ze śmiercią (szczególnie M.) przez 40 dni i 40 nocy
-dużo smarków od S. (ale to już inne S. ;P)
-boski początek; przed-imprezowe rozmowy na skype (a jak;)
-A. uciekająca przed policją ;D
-Kate Ryan z playbacku
-pan z tego zespołu gdzie jest dwóch bliźniaków z karteczką z tekstem piosenki
-bardzo nieładne straszenie mnie zimnymi ogniami x(
-palenie liści ananasa xD
-sesje zdjęciowe ;)
-pączki na widelcach ;)

A Nowego Roku... Nawet nie poczułam. No bo w końcu każda okazja do zabawy jest dobra, prawda? :)

Jedyny smutny wypadek, to to że mojemu Bziumkowi (dla niewtajemniczonych tłumaczę że to Kara - mój piesek) coś się stało w łapkę. Ledwo chodzi i w ogóle... Prawdopodobnie wieczorem, jak wróci rodzicielka albo jutro rano czeka nas rentgen, bo już wykluczyliśmy że wbił się tam kawałek szkła (ze stłuczonych kieliszków;) - jakoś ktoś jej przygniótł tą łapkę.

Chyba nadchodzi kryzys. Dobranooc!

[EDIT - 17:31]
Zgrałam fotki. Ta jest zdecydowanie moim faworytem ;D
01.01.2009 o godz. 15:10
I już 2009 ;D

A Ciebie przepraszam x(
Głupek ze mnie. Totalny :(
Tagi: 2009 sylwester
01.01.2009 o godz. 00:35
Wizualizacja moich literek mnie trochę przeraziła :P

Jeśli i wy chcecie zobaczyć jak wygląda wasz blog jako graf - klik :)

Tak wygląda mój:
Bez_tytułu_1.jpg
31.12.2008 o godz. 15:45
Ilość moich znajomych na skype przekracza normy, więc ilość noworocznych życzeń które dzisiaj dostałam też. Ile można czytać w kółko to samo "Happy new year" (lub w wykonaniu niektórych arabów "Hepy naw yer")?
Tyle wylewania frustracji ;]

Zauważyłam dzisiaj że nie robiłam tych wszystkich głupich rzeczy, jakie się zwykle robi w ostatnim tygodniu starego roku. Nie czciłam 'ostatniej niedzieli' itd. Zaczyna mi brakować tych wszystkich dziecinnych głupot które mnie jeszcze kilka lat temu tak podniecały ;)

W ogóle to zaczynam częściej bywać na kozaku. Dużo mnie omija jak widzę ;)

Miłego... A teraz to już chyba miłej. Nocy :)
30.12.2008 o godz. 23:08
Cherbett
Niezwykle inteligentnie
Skąd: Kraków
O mnie: Lubię sobie jeździć po świecie. Lubię sobie oglądać komedie romantyczne. Lubię sobie pisać głupoty (jak tu). Ostatnio mam fioła na punkcie płyt z putumayo music (posłuchacie, zrozumiecie) i słonecznika Pipas (spróbujecie, zrozumiecie).
statystyki
  • Czas na Bloblo: 10 dni 21 godzin 8 minut
  • Napisanych notek: 172
  • Komentował: 199 razy
  • Zebranych komentarzy: 478
  • Ostatni wpis: 17.05.09, 15:30
  • Wpis średnio co: 14 dni
  • Profil odwiedzono: 119794 razy
  • Ilość avatarów: 26
  • Ilość zdjęć: 122
  • Ilość filmów: 50
  • Ilość logowań: 147
  • Ostatnie logowanie: 21.11.09, 12:16
  • Ostatnio odwiedzili: Niedzisiejsza, Ilona24, Missila, Lady-Lullaby, Neonowa, Hermione, Semi, ilovemyself, meandyou
sekcja użytkownika